Agnieszka Łyp Chmielewska

adwokat

Z zawodu jestem prawnikiem, a z pasji hodowcą, czynnym zawodnikiem agility, miłośnikiem rasy corgi. Kancelarię adwokacką prowadzę w Dąbrowie Górniczej przy ul. Sienkiewicza 14...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się +48 799 030 205

Wiem, że dla nas wszystkich procedowane zmiany w ustawie o ochronie zwierząt wzbudzają wiele kontrowersji.

Pojawia się wiele pytań:

  • definicja psa i kota rasowego,
  • organizacja zawodów kynologicznych czy pokazów,
  • uprawnienia dla organizacji społecznych,
  • Rada ds. zwierząt
  • i wiele innych.

Przyznam, że ja osobiście czytałam kilka razy uzasadnienie do projektu ( “5 PiS dla zwierząt” – czy zmiana ustawy o ochronie zwierząt ma znaczenie dla branży weterynaryjnej ) – Ustawodawca pomija w nim wiele ważnych dla nas jako dla hodowców kwestii. Nie jest uzasadnione wprowadzenie definicji psa rasowego czy kota rasowego. Brak jest odpowiedzi na pytania w zakresie zawodów sportowych.

Dlatego postanowiłam z wami o tym porozmawiać 🙂

Już  w środę 23 września o godzinie 19 na profilu Faceboook Centrum Szkoleń Animalia ( https://www.facebook.com/AnimaliaSzkolenia/ ) odbędzie się dyskusja o planowanych zmiana w ustawie! Nie może was zabraknąć! 

Na dyskusje zaprosiłam gości specjalnych 🙂

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 799 030 205
e-mail: kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu

Dowiedz się jak się bronić przed roszczeniami klientów!

Dożyliśmy czasów, gdzie społeczeństwo jest znacznie bardziej roszczeniowe.

Konieczna jest znajomość swoich praw!

Dlatego zapraszam was na szkolenie jak się bronić przed odpowiedzialnością zawodową oraz odszkodowawczą w dniu 27 września 2020 tj. w niedzielę. Specjalnie dla was szkolenie jest od 16-20!

Zapisy oraz program u organizatorów – https://animaliaszkolenia.pl/produkt/jak-sie-bronic-przed-ponoszeniem-odpowiedzialnosci/

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 799 030 205
e-mail: kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu

Od pewnego czasu głośno jest w mediach oraz mediach społecznościowych o projekcie zmiany ustawy o ochronie zwierząt. Oczywiście w dyskusji publicznej w szczególności omawiany jest aspekt zakazu hodowli zwierząt futerkowych (który w pełni popieram) oraz przepisów karnych. Jednak planowane jest wprowadzanie kilku zmian, które mogą mieć również wpływ na działalność branży weterynaryjnej. Planowane jest nadanie dodatkowych uprawnień Inspekcji Weterynaryjnej czy też powołanie Rady ds. zwierząt w której zasiadać mieliby również i lekarze weterynarii.

Na mój komentarz będziecie musieli poczekać 🙂 Chce na spokojnie zapoznać się z projektem oraz jego uzasadnieniem (które już raz szybko przeczytałam).

Dla Was zostawiam link do projektu oraz uzasadnienia -> pamiętajcie aby zawsze sprawdzać projekty u źródła tj. na stronie Sejmu RP. 

https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/druk.xsp?nr=597

Projekt znajduje się w druku numer 597. 

****

Miłej lektury – jestem ciekawa waszego zdania 🙂

Pamiętajcie również o szkoleniu dla lekarzy weterynarii, które zaplanowane jest na dzień 27 września 2020 r. – https://animaliaszkolenia.pl/produkt/jak-sie-bronic-przed-ponoszeniem-odpowiedzialnosci/

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 799 030 205
e-mail: kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu

Tajemnica lekarska lekarza weterynarii

Agnieszka Łyp-Chmielewska17 sierpnia 2020Komentarze (0)

Jak wiecie jestem dość aktywna na Instagramie (możecie mnie śledzić pod nazwą psiparagraf.pl). Na IG obserwuje również wielu lekarzy weterynarii i wiele przychodni czy gabinetów weterynaryjnych. Bardzo często wrzucane są zdjęcia małych pacjentów w trakcie diagnozowania czy leczenia – ogólnie z pobytu w danej placówce.

Oglądając te wpisy naszła mnie myśl, że należy zastanowić się nad pojęciem tajemnicy lekarskiej, w szczególności w dobie tak rozwiniętych mediów społecznościowych.

Tajemnica lekarska

Tajemnica lekarska lekarza weterynarii określona jest w art 28 kodeksu etyki lekarza weterynarii. Zgodnie z treścią przepisu tajemnicą zawodową objęte jest wszystko czego lekarz weterynarii dowiedział się w trakcie wykonywania czynności zawodowych. Wszak tylko i wyłącznie taką suchą informacje znajdziemy w kodeksie etyki lekarzy weterynarii.

Zastanówmy się w ogóle nad pojęciem tajemnicy zawodowej/lekarskiej. W przepisach prawa brak jest definicji tego pojęcia. Przyjąć należy, że są to wszelkie informacje jakich lekarz weterynarii dowiedział się w trakcie wykonywania swojego zawodu. Powinno teraz paść pytanie – czyli jakie.

Tajemnicą zawodową lekarza weterynarii są:

  • dane właściciela pacjenta
  • dane pacjenta
  • schorzenia wykryte u pacjenta
  • diagnoza
  • sposób leczenia
  • podane leki

Udzielanie informacji objętych tajemnicą lekarską

Lekarz weterynarii udzielać informacji objętych tajemnicą zawodową może tylko i wyłącznie osobie uprawnionej. Przez taką osobę oczywiście rozumiemy właściciela pacjenta. Niewątpliwe jest również iż dopuszczalne jest konsultowanie przypadków medycznych pomiędzy lekarzami weterynarii z wyłączeniem udzielania informacji umożliwiających identyfikację pacjenta oraz jego właściciela.

Z praktyki wiem, że bardzo często zdarzają się sytuacje, iż hodowca dzwoni do określonego gabinetu weterynaryjnego i chce uzyskać informację o stanie zdrowia psa/kota pochodzącego z jego hodowli. Oczywiście takiej osobie informacji nie możemy udzielić. Spotkałam się nawet ze zleceniem od mojego klienta, że to ja mam zadzwonić do gabinetu weterynaryjnego i ustalić co się stało z psem z jego hodowli, bo mnie jako adwokatowi powiedzą.

Pamiętajcie, że ujawniając tajemnicę zawodową osobie nieupoważnionej narażacie się na odpowiedzialność dyscyplinarną.

Zwolnienie z tajemnicy lekarskiej

Kodeks etyki wprowadza pewne wyjątki, kiedy to może dojść do zwolnienia z tajemnicy zawodowej.

I tak:

  1. za zgodą właściciela lub opiekuna zwierzęcia, 

  2. w przypadku zagrożenia zdrowia publicznego, 

  3. gdy wymagają tego przepisy prawa. 

Pierwszy punkt wydaje się iż nie wymaga większego tłumaczenia. Zalecałabym, aby taka zgoda przybrała formę pisemną – w innym przypadku możemy narazić się na zarzut naruszenia tajemnicy lekarskiej – i nie będziemy posiadać potwierdzenia z jej zwolnienia.

Kilka słów komentarza:

Zagrożenie zdrowia publicznego 

Przyjąć należy, że zapis ten został wprowadzony w celu ochrony wyższego dobra jakiem jest zdrowie publiczne. Nie ulega wątpliwości, że w tym zakresie mowa jest o m.in. chorobach zakaźnych czy takich odzwierzęcych, które również zagrażają życiu oraz zdrowiu ludzi.

Gdy wymagają tego przepisy prawa

Kiedyś jeden z lekarzy weterynarii zadał mi pytanie – czy jeśli zauważył u pacjenta objawy znęcania się czy może zadzwonić na policję. W mojej ocenie właśnie punkt trzeci kodeksu etyki zwalnia lekarzy weterynarii od zachowania w tym zakresie tajemnicy. Oczywiście nie można również pomijać regulacji przepisów szczególnych nakładających na lekarzy weterynarii poszczególne obowiązki.

Tajemnica zawodowa w mediach społecznościowych

Obserwując licznych lekarzy weterynarii w mediach społecznościowych zauważyłam iż umieszczane są zdjęcia pacjentów z wizyty.

Oczywiście pamiętajcie, że zwierze w świetle przepisów prawa nie posiada ochrony wizerunku, stąd można umieszczać bez przeszkód ich zdjęcia w internecie bez zgody właściciela.

Jednak każdy lekarz weterynarii umieszczając w swoich mediach społecznościowych informacje o pacjentach powinien pamiętać o art 28 kodeksu etyki. Informacje powinny być podane w taki sposób aby uniemożliwić identyfikacje pacjenta oraz jego właściciela. Dla zabezpieczenia interesów lekarza weterynarii oraz kliniki czy gabinetu weterynaryjnego zalecałabym pobieranie zgody na umieszczanie pacjenta oraz jego historii w mediach społecznościowych. Nie każdy właściciel pacjenta życzy sobie, aby informacje o nim umieszczane były w mediach społecznościowych kliniki.

Oczywiście czym innym jest informacja -“o dziś był u nas na wizycie kot Azor” a czym innym informacja – ” o dziś na wizycie w klinice był pies Rudek, który cierpi na dysplazję prawego stawu biodrowego w trakcie leczenia, któremu podawane są leki jak i istnieje ryzyko operacji”. W przypadku tego drugiego opisu wydawałoby się iż należy pobrać zgodę od właściciela pacjenta.

Dla przykładu:

Ostatnio byłam z moją najlepszą suką sportową w klinice, w celu wykonania badania endoskopowego. W międzyczasie oczekując w poczekalni do Pana Doktora wrzucałam na swój Instagram informacje, że jestem w klinice i czekam na wizytę. Tym samym dorozumiane dałam zgodę na podanie do informacji przez klinikę oraz lekarza (którzy zostali oznaczeni w poście) faktu, że jestem u nich na wizycie. Jednak tym zachowaniem nie dałam zgody na informowanie w mediach społecznościowych na jakie badanie zgłosiłam się ze swoim psem 🙂 Akurat w tej sprawie miło się wraz z panem doktorem pooznaczaliśmy w postach i relacjach 🙂

Reasumując, jeśli publikujecie informacje w mediach społecznościowych podając imię, rasę pacjenta i jego schorzenie zabezpieczcie się i przyjmijcie pisemną zgodę właściciela 🙂

 

***

Przeczytajcie wpis o formach prowadzenia działalności Formy prowadzenia praktyki weterynaryjnej w pigułce

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o waszej odpowiedzialności odszkodowawczej to przeczytajcie Kilka słów o odpowiedzialności odszkodowawczej lekarza weterynarii przy błędach w sztuce medycznej

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 799 030 205
e-mail: kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu

Kto jest autorem tego wpisu?

Niniejszy wpis jest wpisem gościnnym. Autorem niniejszego wpisu jest Błażej Sarzalski, radca prawny i bloger prawniczy, znany m.in. z takich blogów jak Rejestracja spółki z o.o. czy Pan swojego losu. Błażej zajmuje się zawodowo prawem spółek, poufnością biznesu i ochroną kapitału, a także planowaniem osobistych strategii prawnych dla osób, które chcą świadomie zaplanować swoje życie osobiste i biznesowe pod kątem prawnym.

Jaką formę działalności wybrać dla gabinetu weterynaryjnego?

A więc stało się… wiesz już, że czas najwyższy iść na swoje. Jesteś sam(a), albo masz kogoś, z kim chcesz prowadzić swój gabinet weterynaryjny. I zastanawiasz się może jak do tego podejść, od czego zacząć? A może jest tak, że prowadzisz już gabinet, klinikę, ale zastanawiasz się, czy można zrobić coś lepiej, coś usprawnić, zoptymalizować?

Pytanie o wybór formy prawnej dla gabinetu weterynaryjnego jest pytaniem bardzo indywidualnym. Inne opcje będzie miał ktoś, kto chce otworzyć działalność jednoosobową, inne zaś osoby, które chcą wspólnie prowadzić działalność weterynaryjną. Nie sposób więc odpowiedzieć na pytanie jaką formę prawną wybrać dla praktyki weterynaryjnej abstrahując od konkretnego przypadku. To co można jednak zrobić, to opowiedzieć trochę o tym spośród jakich opcji dokonywać wyboru, o różnicach w formach prowadzenia działalności i konsekwencjach prawnych owych różnic.

Pozwólcie, że pominę tu trochę gabinety weterynaryjne prowadzone w ramach niewielkich jednoosobowych działalności gospodarczych, one dobre są w zasadzie jedynie dla małych praktyk weterynaryjnych, takich gdzie nie występują ryzyka związane z niewypłacalnością. Zwrócimy swoje oczy ku spółkom.

Jaka spółka dla kliniki weterynaryjnej?

Z punktu widzenia lekarza weterynarii wybór jest szeroki, realnie rzecz biorąc możesz prowadzić działalność w następujących formach:

  • spółka jawna
  • spółka partnerska
  • spółka komandytowa
  • spółka z o.o.

Oczywiście pomijam tutaj spółki akcyjne, czy komandytowo-akcyjne, nie są one raczej popularnym wyborem w jakiejkolwiek małej i średniej działalności gospodarczej. O takich spółkach myśl, gdy chcesz wchodzić na giełdę. Jeżeli zastanawiasz się nad spółką cywilną to także porzuć ten pomysł. To forma prawna nie przystająca do naszych czasów, prosta do założenia, ale, szczególnie w sytuacjach problemowych, trudna do zamknięcia i rozliczenia.

Zostały więc realnie cztery opcje, którym możemy się przyjrzeć oraz jedna opcja, która tak naprawdę jest hybrydą, powiązaniem dwóch spółek.

Dla ułatwienia podzielimy sobie te spółki na dwie kategorie: spółki osobowe oraz spółkę kapitałową, jaką jest spółka z o.o.

Różnice między spółkami osobowymi oraz kapitałowymi

Ta systematyka, o której pisałem wyżej. Czyli podział na spółki osobowe oraz kapitałowe, ma znaczenie nie tylko techniczne, czy ułatwiające opisywanie form prawnych działalności, ale także znaczenie czysto praktyczne dla każdego prowadzącego działalność gospodarczą.

Przykładowo, zasadą jest, że w spółkach osobowych to wspólnicy prowadzą sprawy spółki, reprezentują ją oraz płacą swoje własne składki na ubezpieczenia społeczne z tytułu owej działalności, w spółce z o.o. sprawy spółki prowadzi zarząd, a z tytułu uczestnictwa w spółce zasadniczo składek się nie odprowadza. Wybór odpowiedniej formy prawnej ma też znaczenie przy odpowiedzialności za błędy medyczne oraz inne zobowiązania wynikłe z prowadzenia spółki.

Dla ułatwienia postarałem się te najważniejsze różnice ująć w poniższej tabeli.

Formy prowadzenia działalności weterynaryjnej

Jak widać, nie każda forma prowadzenia działalności będzie tak samo optymalna z punktu widzenia bezpieczeństwa. Spółka jawna przykładowo, nadawać będzie się dla mniejszych gabinetów, które nie wykonują skomplikowanych zabiegów lub nie zaciągają dużych zobowiązań, np. z tytułu leasingów. Dla osób, które nie chcą płacić za błędy wspólników najlepsze będą spółka partnerska, komandytowa lub z o.o.. Jeżeli zaś chcecie wyeliminować osobistą odpowiedzialność za zobowiązania to warto rozważyć wykorzystanie spółki z o.o. z profesjonalnym zarządem.

Jak uzyskać pomoc w wyborze formy prawnej?

Aby uzyskać pomoc w sprawie wyboru formy prawnej dla Twojej działalności, skontaktuj się z Agnieszką za pomocą działu kontakt. Zapraszam Cię także do odwiedzenia moich blogów, gdzie dowiesz się więcej na temat spółki z o.o. oraz innych kwestii, które powinny interesować każdego myślącego i dbającego o swój dobrobyt człowieka.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 799 030 205
e-mail: kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu